Trzy osoby zginęły w poniedziałek wieczorem na drodze krajowej nr 8
Białystok-Warszawa niedaleko Jeżewa w wyniku zderzenia osobowego
mitsubishi z TIR-em na litewskich numerach rejestracyjnych.
Prawie dwa promile alkoholu we krwi miał Mirosław S., kierownik
przedstawicielstwa Urzędu Marszałkowskiego w Grudziądzu, kiedy
policjanci zatrzymali go po wypadku.
Pijany kierowca furgonetki wjechał w tłum ludzi stojących na przystanku
autobusowym w ekwadorskim mieście Guayaquil. Zabił 15 osób. Dziesięciu
poszkodowanych trafiło do szpitala.
Policja zatrzymała sprawcę wypadku, w którym zginęła 21-letnia
dziewczyna. 25-latek był pijany i uciekł z miejsca wypadku. Kobieta,
która - jak dowiaduje się TVN24 - była w siódmym miesiącu ciąży, zmarła.
Dziecka również nie dało się uratować.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło dzisiaj po południu na ulicy
Poznańskiej. Pijany mężczyzna stracił panowanie nad samochodem osobowym
marki hyundai i uderzył w butle gazowe na stacji paliw.
Syn sędziego i jednocześnie asystent sędziego w białostockim sądzie
okręgowym po pijanemu staranował samochodem uliczną latarnię. Sąd jednak
warunkowo umorzył jego sprawę. Prawomocnie.
Kara w zawieszeniu, grzywna i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów -
to wyrok dla Jana H., który w grudniu zeszłego roku swoim autem jechał
pod prąd ul. Dziesięciny i taranował inne samochody. Szofer miał 2,2
promila alkoholu
Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu w jego organizmie wykazało 2
promile. Kierowca w drodze powrotnej wpadł do rowu. Teraz odpowie za
kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji
drogowej za co grozić mu może nawet do 2 lat pozbawienia wolności.